Sushi Mnie – Punkt G-astronomiczny znajdziecie w Bytomiu.
Sushi Mnie to miejsce, które na stałe wpisało się w kulinarny krajobraz Bytomia. Przemek, właściciel i sushi master z 14-letnim doświadczeniem, dba o najwyższą jakość i autentyczny smak oraz Piotr, specjalista od zadań specjalnych. Efekt? Zawsze pełne stoliki i zadowoleni goście!
Sushi Mnie – Bytom ulica Rycerska 17
Sushi Mnie już wpisało się w ulicę Rycerską, chociaż mam wrażenie, że nad tym lokalem wisiało jakieś fatum. Była pizzeria Bajzel, wcześniej bodajże Klub Szafa i jeszcze inne miejsca Nie baliście się?
Przemek: Chyba udało nam się w końcu przełamać to fatum. W ogóle bardzo dużo osób nas pyta o ten budynek przy ulicy Rycerskiej 17. Jesteśmy tam już od 2022 roku i nie narzekamy.
Czyli nie straszą Was duchy poprzednich lokali?
Piotrek: Nieee (śmiech). Klienci cały czas nas odwiedzają. Ale powiem szczerze, mimo tego, że jestem związany z Bytomiem od 2004 roku, to nie znałem tego miejsca. Pokazał mi je mój wspólnik. Nie znałem tych historii o poprzednikach.
Skąd pomysł na restaurację sushi? Dlaczego akurat sushi, a nie na przykład bar domowy?
Przemek: Pracowałem wcześniej w sushi na Mariackiej w Katowicach. Piotrek przyszedł, spróbował, a że mu zasmakowało to rzucił takim pomysłem otwarcia czegoś swojego. Zaczęliśmy trochę planować podczas pandemii. Na początku w planach mieliśmy coś w stylu pawilonu gastronomicznego, ale teraz myślę, że byłoby to zdecydowanie za małe i nie miało racji bytu.
Opierałem się mniej więcej półtora roku, ale w międzyczasie jeszcze prowadziłem grupę na Facebooku, gdzie – można powiedzieć – w podziemiu robiłem sushi (śmiech). Pracowałem na etat, a gdzieś tam w czasie wolnym, żeby sobie dorobić, przygotowywałem sushi dla znajomych. Ostatecznie podjęliśmy decyzję o założeniu restauracji.
Po czym poznać dobre sushi
W takim razie, co powinno mieć w sobie dobre sushi? Po czym je poznać?
Przemek: Podstawowym składnikiem jest ryż, to od niego wszystko zależy. Znaczenie ma Zalewa, ale także sposób przygotowania i przyprawienia ryżu. Możemy zrobić wersje bardziej słodką jak i wytrawną.
I nawet, jeżeli mielibyśmy składnik gorszej jakości (u nas tego nie uświadczysz ;)), ale bardzo dobry ryż to całość się obroni. Jeżeli będziemy mieli na odwrót, czyli słaby ryż i super składniki to już nie przejdzie.
Przyznam się, że nie doczytałem. Czy sushi to jest w ogóle tradycyjne danie? Czy jest… jakiś taki idealny przepis na sushi? Czy są wariacje i można się bawić smakami?
Piotrek: Mamy coś takiego jak rolki tygodnia. Dostępna jest przez 7 kolejnych dni, a później już nie. Natomiast ciekawostka, jeżeli chodzi o nasze europejskie sushi, to różni się ono od takiego japońskiego. To trochę dwa różne tematy.
Przemek: Najczęściej, jak myślimy o sushi, to od razu pojawia się myśl – surowa ryba. W Japonii nie ma czegoś takiego, że ryba musi być surowa. Raczej mięso jest upieczone. A jeżeli chodzi o gatunki, to w Polsce głównie pojawia się łosoś i tuńczyk. W kraju kwitnącej wiśni to raczej będzie miecznik lub makrela, która u nich jest szalenie popularna.
Co oprócz sushi?
Nawiązując jeszcze do surowych ryb i tego, że tak właśnie kojarzone jest sushi. A co z osobami, które nie przepadają za ich smakiem? Co możecie im zaproponować?
Przemek: Rzeczywiście dużo osób kojarzy tak głównie to danie, ale w wielu susharniach pojawiają się już rolki z kurczakiem, kaczką czy wołowiną. U nas też znajdziesz takie rolki. Skoro klientom smakuje taka forma podania to dlaczego ich nie serwować.
Piotrek: Poza tym, zupy z różnym rodzajem makaronu i krewetkami, tatar z łososia czy kalmary w sosie jako jedna z propozycji przystawek. Od niedawna mamy nowe menu, w którym pojawiło się m.in. sashimi. Są też pozycje dla dzieci i trochę więcej dań dla osób, które nie do końca są przekonane do sushi.
To fajna rzecz! Zdarza się, ze ekipa wybiera się na miasto i ma ochotę na sushi, ale ktoś nie może lub po prostu nie lubi.
Przemek: Tak. Teraz takie ekipy śmiało mogły do nas zawitać. Stąd obecność grillowanych ryb, innych rodzajów mięsa i takim, wydaje mi się, fajnym zabiegiem jest wyodrębnienie w karcie oddzielnej kategorii, czyli sushi dla kobiet w ciąży. To nic innego jak sushi, w którym mięso zostało zgrillowane lub upieczone i jeżeli, któraś z Pań ma ochotę na sushi to może śmiało je zjeść.
A czego ciekawego można się u Was napić?
Piotrek: Mamy ciekawe piwo z alkoholem i bez, które świetnie komponuje się z sushi i oczywiście sake. Również w karafkach. I oczywiście herbaty.
Sushimaty
Na mieście można też spotkać Wasze automaty z sushi. Opowiedzcie coś proszę więcej o tym projekcie.
Piotrek: Posiadamy kilka automatów. Między innymi przy Kauflandzie na Szombierkach, w Agorze i przy Kauflandzie w Piekarach Śląskich. Możesz w nich kupić gotowe zestawy, jeśli na przykład wychodzisz z zakupów, a niekoniecznie masz czas, żeby wpaść do lokalu. Co warto podkreślić, dostawy w sushimatach są realizowane codziennie, więc zawsze kupisz świeże sushi.
Widziałem też, że wysyłacie pracowników na szkolenia.
Przemek: Tak, do pana Alona Thana, który w 2015 roku został mistrzem świata w sushi na zawodach, które odbywały się w Tokio. Pan Alon ma swoją własną restaurację w Warszawie, jest sushi-masterem od ponad 20 lat. Jest jednym z topowych mistrzów sushi na świecie.
A co z promocjami? Czy w Waszym lokalu posiadacie jakieś?
Piotrek: Ruszyliśmy z aplikacją. Docelowo będzie miała podobny system działania do tej, którą znamy z McDonald’s. Będą w niej kupony zniżkowe, a także możliwość zbierania punktów, które będzie można wymienić później na któreś z oferowanych przez Sushi Mnie dań.
Do tego planujemy zestawy w promocji i ich ilości będą zależne od tego, ile ich przygotujemy, ale będzie też możliwość zakupienia takiego zestawu typu last minute. Mam nadzieję, że będzie się działo!
W takim razie powodzenia i dziękuję za rozmowę!


