O Pinsa Mia – Miechowicka odpowiedź na włoską klasykę
O Pinsa Mia w Miechowicach to lokal, który chce podbić serca mieszkańców Bytomia czymś innym niż klasyczna pizza. To miejsce stworzone z pasji i potrzeby zmiany. Z tego wpisu dowiecie się co to jest pinsa i czego możecie się spodziewać zamawiając to (spoiler) przepyszne danie.
Dlaczego O Pinsa Mia powstało właśnie poza centrum?
Czy trudno prowadzić lokal gastronomiczny poza centrum Bytomia?
Piotr: Zdecydowanie jest trudniej. Centrum miasta przyciąga więcej ludzi – spacerujących, turystów, mieszkańców z innych dzielnic. W Miechowicach to już inna historia. Często słyszymy: „Fajnie, ale daleko”. Z drugiej strony O Pinsa Mia stało się miejscem dla okolicznych mieszkańców – z osiedla, Górników, Stolarzowic. Mamy swoją społeczność.
Skąd pomysł na O Pinsa Mia?
P: Kiedyś złapałem pracę dorywczą w Niemczech i tam po raz pierwszy zetknąłem się z pinsą – lekką alternatywą dla pizzy. W Polsce wtedy nikt jeszcze o niej nie słyszał. Myśl dojrzewała powoli. W końcu, razem ze wspólnikiem Krzyśkiem, znaleźliśmy lokal w Miechowicach i postanowiliśmy spróbować. Wystartowaliśmy w maju 2023 roku.
Pinsa – co to takiego?
Co to właściwie jest Pinsa?
P: Pinsa to lżejsza kuzynka pizzy. Robi się ją z mieszanki mąki pszennej, ryżowej i sojowej. Dzięki temu ciasto jest chrupiące z zewnątrz, a w środku lekkie i puszyste. W O Pinsa Mia wypiekamy ciasto dwa razy – raz „na sucho”, a potem z dodatkami. To właśnie ta technologia wyróżnia nasz produkt.
Podobno macie pomysł na dystrybucje tych spodów?
P: Tak, planujemy dostarczać nasze spody pinsy do innych lokali gastronomicznych w Bytomiu i okolicach. Dzięki temu miejsca, które nie mają zaplecza do wypieku, będą mogły wprowadzić do oferty autentyczną pinsę. Pracujemy też nad sprzedażą detaliczną – gotowe spody do domowego przygotowania znajdziesz już niedługo w naszej ofercie.
Z czym można zjeść Waszą pinsę?
P: W O Pinsa Mia serwujemy m.in. Pinsa Rossa (z sosem pomidorowym) i Pinsa Bianka (na bazie białego sosu śmietanowego). Początkowo menu było bardziej wyszukane, ale dziś staramy się dopasować do gustów mieszkańców – stawiamy na prostsze smaki, jak margherita czy capricciosa. Nie rezygnujemy jednak z kreatywnych wkładek sezonowych. W planach mamy specjalną pozycję – „Miechowicka Pinsa z kaszanką”. To ukłon w stronę lokalnych smaków i trochę zabawy z konwencją. To właśnie taka mieszanka powagi i luzu sprawia, że O Pinsa Mia ma swój niepowtarzalny klimat.
Gdzie uczyliście się sztuki pieczenia pinsy?
P: Byliśmy na szkoleniu we Włoszech, gdzie uczyliśmy się od mistrzów. Ale realia są inne – inna twardość wody, inny klimat. Praca nad ciastem to ciągłe testowanie, dopracowywanie, czasem frustracja. Ale efekt? Warto.
Co jeszcze w menu O Pinsa Mia?
Co jeszcze znajdziemy w O Pinsa Mia?
P: Oferujemy też makarony, krem z pomidorów, sezonowe dodatki. Zamiast rozbudowanego menu na 30 stron, postawiliśmy na krótką, ale zmienną kartę. Jakość i świeżość są u nas priorytetem. W naszej ofercie znajdziesz wyjątkowe wino z beczki Tranquillo, od lokalnego włoskiego producenta. Nawet osoby, które zwykle nie przepadają za winem, doceniają jego smak. Takie małe detale budują doświadczenie O Pinsa Mia.
Jak wygląda sprawa z dowozem dań?
P: Od maja wznowiliśmy dowozy, które faktycznie przez jakiś czas były zawieszone. Udało nam się znaleźć najlepszy sposób tak aby nasze pinse nie traciły na smaku i jakości w transporcie. Wyzwaniem była temperatura – pinsy nie przykrywamy warstwą sera, więc szybciej stygnie. Ale udało się i teraz możecie zjeść ją również w domu. O Pinsa Mia to więcej niż lokal. To pomysł, pasja i nowa jakość w bytomskiej gastronomii. Jeśli jeszcze nie próbowałeś Pinsy – czas to zmienić i nas odwiedzić.
Masz pytania lub chcesz zarezerwować stolik? Znajdź O Pinsa Mia na Facebooku lub odwiedź nas w Miechowicach!


