Ciacho bez cukru w Bytomiu – miejsce, w którym odnajdzie się każdy łasuch
Ciacho bez cukru w Bytomiu powstało z myślą o tych, którzy do tej pory nie mogli znaleźć dla siebie bezpiecznych i smacznych słodkości. To kawiarnia, która zmienia sposób, w jaki patrzymy na tradycyjne wypieki. Zamiast białego cukru – naturalne słodziki oraz autentyczny smak.
Ciacho bez cukru w Bytomiu? Gdzie ta słodycz?
Naprawdę — ciasta całkowicie bez dodanego cukru, czy stosujecie jakieś zamienniki?
Katarzyna Gruszka (właścicielka): Tak, wszystkie nasze ciasta są bez dodatku białego cukru. Zamiast niego używamy głównie naturalnych słodzików, takich jak ksylitol, czyli cukier brzozowy, syrop klonowy, syrop z agawy, miód oraz inne zdrowsze zamienniki typu erytrytol, maltitol i stewia. Często sięgamy też po owoce — daktyle czy banany. Wybieramy takie zamienniki, które są jak najmniej szkodliwe i najzdrowsze dla człowieka.
Do kogo kierujecie ofertę — czy lokal jest przeznaczony głównie dla osób na dietach specjalnych (np. diabetyków, keto, bezglutenowych), czy chcecie też przyciągnąć “zwykłych” Klientów?
KG: Naszą główną grupą docelową są osoby z różnymi nietolerancjami i ograniczeniami zdrowotnymi: przede wszystkim celiacy, osoby na diecie keto oraz diabetycy. Przygotowujemy się nawet do uzyskania certyfikatu menu bez glutenu. Ale mamy też wielu Klientów, którzy nie mają żadnych ograniczeń zdrowotnych, a po prostu chcą ograniczyć cukier w swojej diecie.
Co zainspirowało Cię do otwarcia Ciacho bez cukru w Bytomiu?
KG: Przez wiele lat pracowałam w kawiarni, gdzie dużą część Klientów stanowiły osoby starsze. Już wtedy pojawiało się dużo pytań o zdrowsze wypieki, przede wszystkim bez cukru. Poza tym przez kilka lat dorabiałam sobie na pieczeniu tortów i ciast na zamówienie i coraz więcej osób prosiło o torty bez cukru, orzechów, laktozy czy glutenu. Kiedy w Bytomiu brakowało miejsca dla osób z takimi potrzebami, uznałam, że to dobry moment, żeby stworzyć kawiarnię dla nich. Do tego zmotywowały mnie zmiany w poprzednim miejscu pracy — razem z mężem podjęliśmy decyzję, że czas pójść na swoje.
Ciacho bez cukru w Bytomiu – szkolenia i autentyczny smak
Czy prowadzenie cukierni bez cukru wpływa na sposób szkolenia personelu i wymagania wobec pracowników?
KG: Zdecydowanie tak. Produkcja bez cukru i glutenu jest trudniejsza — każdy składnik zachowuje się inaczej niż w tradycyjnych wypiekach. Dlatego odbywałyśmy szkolenie w Lublinie, w centrali sieci. Poza tym cały czas się uczymy, bo Klienci często pytają o rzeczy związane np. z dietą cukrzycową, indeksami glikemicznymi, a my musimy znać odpowiedzi. Czasem wiedzę przekazują nam sami Klienci, a my ją później wykorzystujemy.
Czy są jakieś ograniczenia/kompromisy smakowe przy zamianie cukru? Co tracicie, co zyskujecie?
KG: Zyskujemy autentyczność smaku. Klienci mówią, że w końcu czują, co jedzą — jeśli ciasto jest malinowe, to naprawdę czuć maliny, a nie tylko przesłodzenie. Kaloryczność bywa różna, ale staramy się, by produkty były sycące i wartościowe. Różnice są głównie w konsystencji — np. spody robimy na daktylach czy morelach, więc są inne niż tradycyjne biszkopty. Część Klientów jest tym zaskoczona, ale większość docenia tę odmienność.
Oferta Ciacho bez cukru w Bytomiu
Poza ciastami, co jeszcze znajdziemy w ofercie Ciacho bez cukru w Bytomiu?
KG: Mamy szeroki wybór: kawy (mieszanka arabiki i robusty), herbaty, lemoniady, matcha, a w sezonie zimowym gorące czekolady. W ofercie są ciasta, torty, monoporcje (eklerki, trufle, batony, desery), ale też pieczywo: cztery rodzaje chleba (keto, gryczany, jaglany, orzechowy) oraz bułki. Pieczemy drożdżówki, czasem pączki (głównie na Tłusty Czwartek), robimy też gofry bezglutenowe i wegańskie, lody i świeżo wyciskane soki.
Czy planujecie wprowadzenie sezonowych produktów / smaków limitowanych?
KG: Tak. Staramy się wykorzystywać owoce sezonowe od lokalnych dostawców. Latem królują truskawki, jesienią śliwki. Mamy też ciasta typu „delicja owocowa”, gdzie możemy dowolnie wkomponować owoce aktualnie dostępne w sezonie. Dzięki temu menu zmienia się przez cały rok.
Jakie opinie słyszycie od Klientów — co najbardziej ich zaskakuje?
KG: Najbardziej cieszy mnie, gdy dzieci jedzą nasze wypieki ze smakiem, bo to bardzo wymagający Klienci. Wielu rodziców mówi, że wcześniej ich pociechy nie mogły niczego podobnego spróbować. Pamiętam Klientkę, która wzruszyła się na widok drożdżówek — nie jadła ich od 13 lat, odkąd dowiedziała się o nietolerancji glutenu i laktozy. Teraz przychodzi kilka razy w tygodniu. To dla nas największe wyróżnienie.
Zapraszamy sceptyków
Co Waszym zdaniem mogłoby przekonać sceptyków przyzwyczajonych do tradycyjnych słodkości?
KG: Najlepszym sposobem jest spróbować. Często osoby nastawione negatywnie same przyznają, że smak ich zaskoczył. Nasze produkty są słodkie, ale nie przesłodzone, a przede wszystkim zdrowsze — bo bazują na naturalnych składnikach.
Jesteście w programie EKO Bytom — jakie korzyści i wymagania się z tym wiążą?
KG: To program pokazujący, że nawet w gastronomii można wprowadzać proekologiczne rozwiązania. Dbamy o segregację śmieci, oszczędzanie wody i prądu, korzystamy z papierowych opakowań zamiast plastiku. Zachęcamy też Klientów do przychodzenia z własnymi pojemnikami. Dzięki temu wspólnie zmniejszamy ilość odpadów.
Czy planujecie coś specjalnego z okazji urodzin Ciacho bez cukru w Bytomiu?
KG: Tak, przygotowujemy wspólne świętowanie z Klientami. Będzie symboliczne krojenie tortu, możliwość porozmawiania z nami, podzielenia się opiniami i pomysłami. Chcemy, żeby to był dzień bliższego spotkania z ludźmi, którzy nas odwiedzają.











