Ułatwienia dostępu

piekarnia cukiernia kaizik strzecha bytom puławskiego
Rozmowy od kuchni

Piekarnia Cukiernia Kaizik Strzecha – jakość, tradycja i prawdziwe rzemiosło

Piekarnia Cukiernia Kaizik Strzecha w Bytomiu przy ulicy Pułaskiego 19 to rodzinne rzemiosło, które od pokoleń łączy tradycję z odwagą tworzenia nowych smaków. Tu chleb wypiekany jest w piecu szamotowym przez doświadczonych piekarzy, pączki smażone są niezmiennie na smalcu, a receptury przekazywane z pokolenia na pokolenie wciąż stanowią fundament całej oferty.

Tłusty czwartek – recepta na pysznego pączka

Tłusty Czwartek już dzisiaj! Jakie pączki znajdą się w Waszej ofercie w tym roku? Stawiacie na tradycję czy jednak dajecie się ponieść fantazji?

Piekarnia Cukiernia Kaizik Strzecha: Tegoroczne smaki w naszym pączkowym menu to połączenie klasyki i naszych nowatorskich wkładek, czyli: marmolada wieloowocowa, róża, budyń, kukułka, pistacja, kinder bueno, adwokat i śmietana.

Jaka jest recepta na pysznego pączka?

PK: Recepta na pysznego pączka jest zawsze ta sama – wysokiej jakości składniki, umiejętność pracy na nich i nasze rodzinne, wielopokoleniowe receptury, niezmienne od tak wielu lat.

Jak przygotowujecie się do Tłustego Czwartku — czy to najintensywniejszy okres w roku? Czy pączki sprzedają się w setkach?

PK: Tłusty czwartek w Piekarnia Cukiernia Kaizik Strzecha to jeden z najintensywniejszych dni w naszym kalendarzu i przygotowujemy się do niego dużo wcześniej. Głównie dotyczy to zaopatrzenia w wysokiej jakości smalec, bowiem w tej kwestii nie zmienia się u nas nic od pokoleń — stronimy od półśrodków czy półproduktów, gdyż naszym zdaniem jakość zawsze się sama obroni. Mamy świadomość, że jesteśmy już nielicznymi, którzy smażą na smalcu, ale w tej kwestii nie ma kompromisu. Nigdy nie będziemy smażyć na fryturze. Tego dnia pączki sprzedają się u nas w tysiącach, nie setkach, i cieszymy się, gdyż z roku na rok ta tendencja jest tylko rosnąca.

Piekarnia Cukiernia Kaizik Strzecha – od pokoleń

Jak wygląda dzień pracy w piekarni — od rana do pierwszych bochenków chleba, ciastek i drożdżówek?

PK: Dni pracy w piekarni to zazwyczaj stały rytm i czynności, gdyż nasz zespół to ekipa wprawionych rzemieślników. Pracują u nas od lat te same twarze, a zdarzało się, co w dzisiejszych czasach jest rzadkością, że byliśmy jedynym zakładem pracy dla niektórych naszych pracowników. Piekarze czy cukiernicy pracują u nas na piecu RRKK szamotowym, gdzie: ułożenie pracy, jej etapów, wsadów poszczególnych chlebów, drożdżówek czy innych wypieków ma swoją kolejność i zasadność, tu nie ma miejsca na przypadki. Nasza piekarnia, mimo że niewielka i rodzinna niemal dzień i noc tętni życiem, tu ciągle ktoś jest i pracuje.

Skąd bierzecie inspiracje do ciast i wypieków, które pojawiają się w Waszej ofercie?

PK: Pomysły na wypieki i ciasta to głównie domena naszego Tomka, który ma tytuł mistrza cukiernictwa, w tym też zawodzie szkoli przyszłych cukierników, jak i został powołany na kolejną kadencję na jednego z egzaminatorów w Izbie Rzemieślnicza oraz Małej i Średniej Przedsiębiorczości w Katowicach. Jak sam twierdzi inspiracje można brać zewsząd, choć to najczęściej poznawanie nowych smaków w połączeniu z naszymi tradycyjnymi, rodzinnymi recepturami, rodzą najlepsze cukiernicze pomysły.

Otwarcie kawiarni

Niedawno otworzyliście kawiarnię przy piekarni — jaka była inspiracja, by połączyć piekarnicze wypieki z miejscem do kawy?

PK: Kawiarnia Cafe Strzecha to pomysł, który tlił się latami. Jako że dziadek i pradziadek w naszej rodzinie produkowali lody, naturalną koleją rzeczy był powrót do korzeni i do zapomnianych lodziarskich receptur. Od dziesięciu lat w mniejszym bądź większym stopniu przygotowywaliśmy się do tego projektu.

Jakie kawy i napoje najbardziej polecacie gościom, którzy odwiedzają Was po raz pierwszy?

PK: Gości odwiedzających naszą kawiarnię zapraszamy na klasyczne propozycje kawowe włoskich mieszanek kawy Moak, sycylijskiej palarni kawy, która oferuje kawy o intensywnym, głębokim smaku, często z wyraźnymi nutami czekolady i orzechów, typowymi dla południowych Włoch. Serwujemy autorską zimową herbatę z mieszanką: goździków, anyżu, cynamonu, kardamonu, imbiru, miodu i cytrusów. Ponadto nasza Ela wyspecjalizowała się w podawaniu różnych rodzajów Matchy marki Moya, która uprawiana jest na małych rodzinnych plantacjach w renomowanych regionach Uji i Kagoshima w Japonii, znanych z wielowiekowej tradycji uprawy zielonej herbaty.

Piekarnia Cukiernia Kaizik Strzecha – przeszłość i przyszłość

Wielu klientów pyta o nazwę Kaizik – czy możecie opowiedzieć, skąd się wzięła ta nazwa i jaka jest jej historia?

PK: Jakby zapytano o nazwę Kaizik naszych Klientów, znaczna większość znałaby odpowiedź, bowiem jest to nie nikt inny jak nasz pradziadek. Lata mijają, kolejne pokolenia w naszej rodzinie kultywują tradycje i pamięć o naszych krewnych, stąd też nazwa, która się nadal u nas pojawia.
Niemal wszystkie nasze obecne wypieki cukiernicze i piekarnicze mają podłoże w rodzinnych recepturach bądź są ich wierną kopią.

Kiedy patrzycie na Strzechę w przyszłość — jakie macie marzenia lub plany rozwoju zarówno w piekarni, jak i w kawiarni?

PK: Patrząc w przyszłość, bywają momenty zwątpienia, może dla kogoś zabrzmieć to śmiesznie, ale czasem praca rzemieślnika to jak walka z wiatrakami. My naprawdę, może naiwnie, wierzymy w: jakość, tradycje i prawdziwe rzemiosło. Na naszych półkach bochenki chleba tego samego gatunku różnią się od siebie, nie są idealnie równe i identyczne, bo to efekt pracy ludzkich rąk. Czasem nie każdy o tym wie, zwłaszcza młodsze pokolenia, karmione idealnym życiem social mediów. Jednak trwamy w tym, bo z drugiej też strony rośnie świadomość konsumenta, który w gąszczu mocno przetworzonej żywności i trybie fast life, wraca do korzeni, do prostoty, zwalnia i docenia to, co naprawdę wartościowe.

Facebook Piekarnia Cukiernika Kaizik Strzecha

Instagram Piekarnia Cukiernia Kaizik Strzecha

Podaj dalej!

Zostaw komentarz!