Ułatwienia dostępu

Oh Bento Ya Bytom Podgórna
Rozmowy od kuchni

Oh, Bento-Ya, czyli japoński bar mleczny w sercu Bytomia

Oh, Bento-Ya przy ulicy Podgórnej to niezwykle ciekawe miejsce na kulinarnej mapie Bytomia. Prowadzony przez rodowitego japończyka Kote Koike bar mleczny, to lokal w którym mamy okazję skosztować prawdziwych dań z kraju kwitnącej wiśni. I wcale nie chodzi o sushi!

Oh bento ya bar mleczny

Oh Bento Ya – Japonia w centrum miasta

To już prawie 3-lata funkcjonowania Waszego japońskiego baru mlecznego. Czy bytomianie pokochali japońską kuchnię?

Kota Koike: To już 3 lata?! Myślę, że tak. O tym, że ludzie polubili naszą kuchnię, świadczy to, że mamy sporo stałych Klientów. A wciąż pojawiają się nowi.

Wychodząc poza Bytom, czy zdarzają Wam się Klienci z dalekich stron?

Maciej Dobrzyniecki (manager): Tak, są Klienci, którzy przyjeżdżają na Śląsk w ramach delegacji i wtedy często nas odwiedzają. Miewamy gości z Warszawy, Łodzi czy Poznania. Bywają również goście z Japonii czy z Filipin. Sporym zainteresowaniem Oh, Bento-Ya cieszyło się, kiedy w bytomskim parku odbywał się turniej tenisa. Zaglądają również studenci Uniwersyteckiego Centrum Stomatologii z Placu Akademickiego.

Oh Bento Ya wnętrze

Od jakiegoś czasu Kota mieszkasz w Bytomiu. Jak Ci się podoba miasto?

KK: Lubię to miasto, a w szczególności serdeczność ludzi. I jest tutaj również świetna architektura. Miasto jest trochę zaniedbane, ale ładne.

Pozostając w Bytomiu. Dlaczego akurat tutaj?

KK: Nie było tutaj prawdziwej japońskiej restauracji. Były tylko sushi bary.

Rozmawiamy 22.11., mamy w tym sezonie pierwszy atak zimy. W kilku wywiadach wspominałeś o tym, że chciałbyś mieszkać w zimnym kraju. Jak patrzysz na to teraz, już po kilku zimach?

KK: Mieszkałem długo w Australii, gdzie było bardzo gorąco. Marzyłem wtedy o tym żeby zamieszkać w zimniejszym kraju. Teraz jest okej, chociaż nie zawsze śnieg jest tym co lubię najbardziej.

Oh Bento Ya ulica Podgórna w Bytomiu

Oh Bento Ya – kuchnia

Skąd pochodzi nazwa Oh, Bento-Ya i co oznacza?

KK: Dokładnie po japońsku „oh, bento” znaczy lunchbox, a „ya” to sklep.

Które danie w Waszym barze jest najczęściej wybierane przez Klientów? Jeżeli w ogóle takie macie?

MD: Mamy, mamy. To Bento Karaage z kurczakiem i Tan tan Ramen. Co do ramenu, to latem był on również podawany na zimno, co budziło niemałe kontrowersje, ale po spróbowaniu zyskał wielu zwolenników. Czasami, to kwestia przełamania się i wyjścia ze swojej „smakowej strefy komfortu”.

Czy tworząc menu staraliście się dopasować do polskich gustów, czy to jednak typowo japońska kuchnia?

KK: To jest kuchnia, którą dokładnie chciałbym robić. Nie miksować, nie dopasowywać się do europejskich standardów, ale gotować według oryginalnych japońskich receptur. Mało jest takich prawdziwych miejsc, więc od początku mieliśmy takie założenie. I to się sprawdza!

oh bento ya studio

Czy podejście do gotowania przez Japończyków czy Polaków różni się, czy jest podobne?

KK: Przede wszystkim w Polsce, głównym składnikiem dań obiadowych jest ziemniak. W Japonii ryż to podstawa. Różnimy się też tym, że Polacy raczej nie jedzą tak zwanego suchego ryżu – bez dodatków. Często dodają do niego jakiś sos, albo lubią sobie polać go tłuszczem. Inną sprawą są posiłki. Nad Wisłą to obiad, zjadany w południe lub popołudniu jest tym największym daniem. I właśnie w tych godzinach odwiedza nas najwięcej Klientów. W Japonii to kolacja jest najważniejszym daniem dnia.

MD: W Japonii są pierożki gyoza, a w Polsce tradycyjne pierogi. Łączy nas również otwartość do dań kiszonych. W Japonii to tsukemono, nukazuke czy koji. Tutaj również chodzi o mocną fermentację. I nie można zapomnieć o alkoholach – w obu krajach popularne jest piwo i wódka.

Oh Bento Ya ozdoba

Plany

Trochę o konkurencji. Może nie bezpośredniej, ale jednak – czy zdarza Wam się jeść w innych bytomskich lokalach?

KK: Lubię pizzę, więc zdarza m się zaglądać do Sapori Divini na rynku.

MD: Bardzo lubię jeść w Pubie na Knajfeldzie, w niedziele mają typowo polskie, smaczne obiady.

Jakie plany na przyszłość? Może nowe menu? Warsztaty?

KK: Na pewno wkrótce zmieni się trochę pozycji w menu, a mianowicie pojawi się sezonowa wkładka. A z dalszych planów, to moim marzeniem jest posiadać własnego foodtrucka. Wydaję mi się, że nikt do tej pory nie oferuje japońskiej kuchni. Karage jest takim daniem, które mogłoby zmieść konkurencje. Jest bardzo smaczne, a podaję Ci je tylko w 3 minuty.

MD: To jest właśnie bar mleczny – ma być szybciej, taniej, ale wciąż pysznie. Kuchnia dostępna na każdą kieszeń i szybko serwowana, ale na pewno to nie fast food. Raczej express 🙂

Ostatnie pytanie – jak będzie po japońsku wszystkiego dobrego i powodzenia?

KK: Gambatte Kudasai ((頑張ってください))

Facebook Oh, Bento-Ya

Profil na Instagramie

Dziękuję wszystkim za wirtualne kawki! Stawiając wirtualną kawę, pomagasz rozwijać portal! Na każdego wspierającego czeka miła niespodzianka!

Podaj dalej!

Zostaw komentarz!